Hashimoto, cała prawda o tym jak wpływa na włosy.

Masz wrażenie, że Twoje włosy nagle straciły objętość, są cieńsze, bardziej suche albo wypada ich więcej niż zwykle? A jednocześnie zmagasz się z Hashimoto? To połączenie nie jest przypadkowe. W praktyce trychologicznej to jeden z najczęstszych scenariuszy. Włosy zaczynają wysyłać sygnały, że ich cykl wzrostu nie przebiega, jak wcześniej.

Co możesz zauważyć?

Zmiany nie zawsze pojawiają się nagle. Często zaczyna się od subtelnych sygnałów, które z czasem się nasilają. Włosy tracą objętość i sprawiają wrażenie rzadszych. Podczas mycia i czesania zauważasz ich więcej niż zwykle. Stają się suche, szorstkie, mniej elastyczne i tracą naturalny połysk. Niektóre osoby obserwują także wolniejszy wzrost włosów oraz większą łamliwość. Skóra głowy może reagować skrajnie, pojawia się przetłuszczanie albo uczucie suchości i napięcia. To właśnie tak często wygląda wypadanie włosów przy Hashimoto.

Możliwe przyczyny tych objawów

Hashimoto wpływa na włosy wielowymiarowo, dlatego zmiany pojawiają się na kilku poziomach jednocześnie. Często dochodzi do obniżonej aktywności hormonów tarczycy, co spowalnia procesy ważne dla wzrostu włosa. Pojawia się także przewlekły stan zapalny, który wpływa na środowisko skóry głowy i pracę mieszków włosowych. W tle bardzo często występują niedobory, szczególnie żelaza, ferrytyny, cynku i selenu. To składniki, które mają bezpośredni wpływ na kondycję włosów i ich cykl wzrostu. Nie można pominąć również stresu i zmęczenia. To czynniki, które zaburzają równowagę i przyspieszają przechodzenie włosów do fazy wypadania.

Jak to działa? Prosty mechanizm

Włos rośnie wtedy, gdy ma odpowiednie warunki. Przy Hashimoto ta równowaga zostaje zaburzona. Mieszki włosowe otrzymują słabszy sygnał do wzrostu, przez co więcej włosów szybciej przechodzi do fazy telogenu, czyli momentu wypadania. Jednocześnie spada jakość nowo rosnących włosów, które są cieńsze i bardziej podatne na uszkodzenia. Dlatego nawet dobrze dobrana pielęgnacja nie przynosi efektów, jeśli nie uwzględnia tego, co wpływa na włosy „od środka”.

Dlaczego warto zrozumieć, co dzieje się z włosami przy Hashimoto?

Włosy przy Hashimoto wymagają uważnego, specjalistycznego spojrzenia.

Nie tylko na ich długość, ale przede wszystkim na to, co dzieje się w skórze głowy i mieszkach włosowych. Kluczowe jest podejście całościowe, które łączy to, co wpływa na włosy od wewnątrz, z tym, w jakim środowisku one rosną. Znaczenie ma uzupełnienie niedoborów oraz regeneracja, szczególnie w kontekście stresu, który wpływa na cykl wzrostu włosa.

To jednak tylko jedna część układanki. Równie ważny jest stan skóry głowy, praca mieszków włosowych oraz to, jak włosy reagują na codzienne nawyki. To właśnie te elementy często decydują o tym, czy włosy mają warunki do prawidłowego wzrostu. Dlatego tak istotne jest spojrzenie, które łączy te obszary i porządkuje działanie. Właśnie na tym opiera się praca trychologa.

Swędząca skóra głowy bez łupieżu. Dlaczego swędzi i co naprawdę pomaga?

Swędząca skóra głowy bez widocznego łupieżu to częsty problem. Wiele osób nie wie, skąd się bierze i jak sobie z nią poradzić. Brak płatków nie oznacza, że skóra jest zdrowa. Wręcz przeciwnie. Swędzenie to często pierwszy sygnał zaburzeń skóry głowy.

Dlaczego swędzenie skóry głowy to sygnał ostrzegawczy

Swędzenie skóry głowy rzadko pojawia się bez przyczyny. Nawet bez łupieżu jest często pierwszym sygnałem zaburzonej równowagi skóry. Może wynikać z przesuszenia, podrażnienia lub osłabienia bariery ochronnej spowodowanej nieodpowiednią pielęgnacją. Świąd bywa także związany ze stresem, hormonami lub niedoborami, dlatego nie zawsze ustępuje po zmianie szamponu. Ignorowany może z czasem prowadzić do łuszczenia, przetłuszczania lub wypadania włosów. To sygnał, którego nie warto bagatelizować.

Najczęstsze przyczyny swędzenia skóry głowy bez łupieżu

Bardzo często problem wynika z przesuszenia skóry. Powodem bywa zbyt częste mycie, agresywne szampony lub gorąca woda. Skóra traci wtedy naturalną ochronę i zaczyna swędzieć. Częstą przyczyną są też kosmetyki. Farby, lakiery i suche szampony mogą podrażniać nawet wtedy, gdy wcześniej nie było reakcji. Swędzenie może mieć też podłoże wewnętrzne. Stres, hormony i niedobory witamin często objawiają się właśnie dyskomfortem skóry głowy.

Co naprawdę pomaga przy swędzącej skórze głowy?

Podstawą jest delikatna pielęgnacja. Warto wybierać łagodne szampony bez silnych detergentów i myć włosy letnią wodą. Podczas mycia, głowę należy masować delikatnie opuszkami palców. Dokładne spłukiwanie kosmetyków ma ogromne znaczenie. Dobrze sprawdzają się też preparaty kojące przeznaczone do skóry głowy. Pomagają nawilżyć skórę i zmniejszyć uczucie swędzenia.

Kiedy zgłosić się do trychologa?

Jeśli swędzenie utrzymuje się długo lub pojawia się razem z wypadaniem włosów, warto skonsultować się ze specjalistą. Badanie trychologiczne pozwala znaleźć przyczynę i dobrać odpowiednie rozwiązanie.

Podsumowanie

Swędząca skóra głowy bez łupieżu to sygnał, którego nie warto ignorować. Najczęściej pomaga zmiana pielęgnacji, ale czasem konieczna jest profesjonalna diagnoza. Im szybciej zareagujesz, tym łatwiej przywrócić komfort skóry głowy.

Łupież suchy, a łupież tłusty. Jak je odróżnić?

Są problemy, o których mówi się szeptem. Łupież jest jednym z nich. Niby powszechny, niegroźny, a jednak potrafi skutecznie odebrać pewność siebie, elegancję i komfort.

Co gorsza, większość osób przez lata walczy z nim źle, bo nie wie, z jakim typem łupieżu ma do czynienia. A różnica między łupieżem suchym a łupieżem tłustym jest kluczowa. Jeśli ją zignorujesz, żadna pielęgnacja nie zadziała.

Czym tak naprawdę jest łupież?

Łupież to zaburzenie procesu złuszczania naskórka skóry głowy. Naturalnie komórki skóry odnawiają się co około dwadzieścia osiem dni. Przy łupieżu ten cykl zostaje przyspieszony. Efektem są widoczne łuski, świąd, dyskomfort i często stan zapalny. Najważniejsze jest to, że łupież nie ma jednej postaci. Najczęściej występują dwa typy. Łupież suchy oraz łupież tłusty. Każdy z nich ma inne przyczyny, inne objawy i wymaga zupełnie innego podejścia trychologicznego.

Łupież suchy. Cichy sygnał odwodnienia skóry głowy

Łupież suchy bardzo często mylony jest z przesuszeniem po złym szamponie lub zimowym powietrzu. To błąd. Charakterystyczne objawy łupieżu suchego to drobne białe płatki, które łatwo osypują się na ubrania. Skóra głowy jest napięta, ściągnięta, często swędzi, ale nie jest tłusta. Włosy zazwyczaj są matowe, lekkie, czasem puszące się u nasady. Przyczyną łupieżu suchego jest zaburzona bariera hydrolipidowa skóry głowy. Może to wynikać z agresywnych detergentów, zbyt częstego mycia, gorącego powietrza z suszarki, stresu, niedoborów lub nieprawidłowej pielęgnacji. To ważne. Przy łupieżu suchym skóra głowy nie produkuje za dużo sebum. Ona produkuje go za mało. Dlatego stosowanie silnych szamponów przeciwłupieżowych często pogarsza problem.

Łupież tłusty. Widoczny problem o głębszym podłożu

Łupież tłusty jest bardziej zaawansowaną formą zaburzeń skóry głowy i bardzo często wiąże się z łojotokowym zapaleniem skóry. Objawy są zupełnie inne. Łuski są większe, żółtawe, lepkie i przylegają do skóry głowy. Nie osypują się swobodnie. Skóra jest wyraźnie przetłuszczona, często zaczerwieniona, swędząca i wrażliwa. Włosy szybko tracą świeżość, nawet kilka godzin po myciu. Główną przyczyną łupieżu tłustego jest nadprodukcja sebum

i nadmierny rozwój drożdżaków z rodzaju Malassezia, które naturalnie bytują na skórze głowy. W sprzyjających warunkach zaczynają się jednak namnażać i wywołują stan zapalny.

W tym przypadku samo nawilżanie skóry głowy to za mało. Potrzebna jest regulacja pracy gruczołów łojowych i działanie przeciwzapalne.

Jak odróżnić łupież suchy od tłustego bez zgadywania?

Jeśli zastanawiasz się, jaki typ łupieżu dotyczy Ciebie, zwróć uwagę na trzy kluczowe elementy. Wygląd łusek, stan skóry głowy oraz tempo przetłuszczania włosów.

Białe, drobne, sypiące się płatki i uczucie suchości wskazują na łupież suchy. Żółtawe,

tłuste, przyklejone do skóry łuski oraz szybkie przetłuszczanie to niemal zawsze łupież tłusty.

W praktyce trychologicznej bardzo często spotyka się też stany mieszane. Dlatego samodiagnoza bywa niewystarczająca.

Dlaczego zły dobór pielęgnacji pogarsza problem?

To moment, w którym wiele osób nieświadomie wpada w błędne koło. Przy łupieżu suchym sięga po silny szampon przeciwłupieżowy, który jeszcze bardziej wysusza skórę. Przy łupieżu tłustym próbuje olejować skórę głowy, co nasila stan zapalny. Skóra głowy nie potrzebuje przypadkowych rozwiązań. Ona potrzebuje precyzji. Dobrze dobrana terapia trychologiczna zaczyna się od prawidłowego rozpoznania typu łupieżu, oceny stanu skóry pod powiększeniem i dopasowania pielęgnacji, która wspiera naturalne procesy regeneracyjne.

Różnica, która zmienia wszystko

Łupież suchy i łupież tłusty to nie są dwa warianty tego samego problemu. To dwa różne sygnały wysyłane przez skórę głowy. Zignorowanie tej różnicy sprawia, że problem wraca, nasila się i często przechodzi w stan przewlekły. Jeśli zależy Ci na zdrowej skórze głowy, estetyce włosów i spokoju, który widać nawet w prostym geście poprawienia fryzury, zacznij od właściwej diagnozy. Czasem to właśnie ta jedna decyzja zmienia wszystko.

Czy prostownica zawsze szkodzi? Jak skutecznie chronić włosy przed ciepłem

Stylizacja włosów ciepłem od lat budzi wiele emocji. Z jednej strony prostownica pozwala uzyskać gładkie i lśniące pasma w kilka minut, z drugiej utrwaliło się przekonanie, że każdy kontakt włosów z wysoką temperaturą musi kończyć się ich zniszczeniem.

Czy prostownica zawsze szkodzi?

Wysoka temperatura może uszkadzać włókno włosa na dwa sposoby: termicznie, gdy dochodzi do przegrzania keratyny oraz hydrotermicznie, gdy gwałtowne parowanie wody z wnętrza włosa rozrywa jego strukturę.

Powyżej 150 do 160°C zaczyna dochodzić do częściowej denaturacji keratyny. Temperatury 200°C i więcej powodują zniszczenia widoczne pod mikroskopem na przykład mikropęknięcia, przesuszenie i utratę elastyczności. Stylizacja na mokrych włosach może generować efekt bubble hair, czyli powstawanie pęcherzyków powietrza wewnątrz włosa podczas gwałtownego parowania co prowadzi do łamliwości.

Natomiast uszkodzenia nie są nieodwracalne, jeśli temperatura jest kontrolowana, a włosy są odpowiednio zabezpieczone. Oznacza to, że prostownica nie niszczy włosów automatycznie. Szkodzi dopiero jej niewłaściwe używanie.

Jaka temperatura jest bezpieczna?

Bezpieczny próg zależy od rodzaju włosa. Cienkie i osłabione włosy: 120 do 150°C, średnie i normalne włosy: 150 do 170°C, gęste i sztywne włosy: 170 do 190°C.

Obniżenie temperatury o 20°C zmniejsza ryzyko uszkodzeń nawet o około 40 do 50 procent, przy jednoczesnym zachowaniu efektu prostowania, jeśli włosy są dobrze przygotowane.

Czy ochrona termiczna działa?

Skuteczność ochrony termicznej zależy od użytych składników.

Silikony, polimery, hydrolizowane proteiny i naturalne oleje mogą zmniejszyć wpływ wysokiej temperatury na włosy nawet o 20 do 30 procent.

Tworzą cienką warstwę ochronną, która ogranicza przewodzenie ciepła, zmniejsza odparowywanie wilgoci i chroni przed mikropęknięciami.

Jak chronić włosy przed ciepłem?

Zawsze prostuj włosy całkowicie suche, stosuj ochronę termiczną równomiernie na całej długości, dobierz temperaturę do rodzaju włosów, używaj prostownicy z dokładną kontrolą temperatury i płytkami ceramicznymi lub tytanowymi, prowadź prostownicę płynnie bez zatrzymywania jej w jednym miejscu, ogranicz częstotliwość prostowania, aby włosy zdążyły odbudować warstwę lipidową.

Czy prostownica musi niszczyć włosy?

Prostownica nie musi niszczyć włosów. Najbardziej szkodzą zbyt wysoka temperatura, brak ochrony i prostowanie na mokro. Przy odpowiedniej technice i urządzeniu ryzyko uszkodzeń jest minimalne. Jeśli włosy mimo wszystko się łamią, warto skonsultować się z trychologiem.

Włosy pod lupą. Czego nie wiesz ale się dowiesz?

Włosy od wieków są nie tylko elementem estetyki, lecz także ważnym wskaźnikiem kondycji zdrowotnej. Choć codziennie widzimy je w lustrze, wciąż skrywają wiele tajemnic, które potrafią zdumieć nawet specjalistów. Oto zestawienie najciekawszych faktów o włosach, przygotowane w oparciu o wiedzę trychologiczną i aktualne badania.

Włosy, jako jedna z najszybciej rosnących struktur

Nie wszyscy wiedzą, że tempo wzrostu włosa należy do najwyższych spośród wszystkich struktur organizmu, ustępując jedynie komórkom szpiku kostnego i nabłonka jelit. Przeciętnie włos rośnie około jednego centymetra miesięcznie, choć tempo to jest zmienne i zależy od hormonów, diety, pory roku oraz ogólnego stanu zdrowia.

Ile naprawdę mamy włosów?

Na naszej głowie znajduje się od 90 do nawet 150 tysięcy włosów Liczba ta wynika z uwarunkowań genetycznych oraz naturalnych różnic między typami włosów. Najmniej włosów mają osoby rude, które rekompensują mniejszą liczbę większą średnicą włosa. Blondyni przeciwnie – ich włosy są cieńsze, ale jest ich więcej.

Wytrzymałość mechaniczna włosów

Pojedynczy zdrowy włos jest w stanie utrzymać nawet 100 gramów ciężaru. Co więcej, włosy wykazują ogromną odporność na rozciąganie dzięki wysokiej zawartości keratyny.

Życie włosów toczy się pod skórą

Wzrost włosa rozpoczyna się w cebulce, gdzie zachodzą intensywne podziały komórkowe. To właśnie dlatego strzyżenie nie boli – odcinamy strukturę, która biologicznie jest już martwa. Z punktu widzenia trychologii kluczowe jest środowisko mieszków włosowych, bo to tam decyduje się kondycja kosmyków.

Włos a woda

Gdy włos jest mokry, jego średnica potrafi powiększyć się o około 15–20 procent. Zwiększa to podatność na uszkodzenia, dlatego szczotkowanie mokrych włosów jest jednym z najczęstszych błędów pielęgnacyjnych. Wiedza o tym jest szczególnie istotna w gabinetach trychologicznych, gdzie analizuje się zarówno strukturę, jak i odporność włosów.

Długość cyklu włosów

Każdy włos przechodzi indywidualny cykl wzrostu trwający od dwóch do siedmiu lat Składają się na niego fazy anagenu, katagenu i telogenu. To, jak długo włos pozostaje w fazie aktywnego wzrostu, decyduje o jego maksymalnej długości. U niektórych osób cykl jest naturalnie krótszy, dlatego trudno im zapuścić bardzo długie włosy mimo prawidłowej pielęgnacji.

Podsumowanie

Włosy, choć wydają się proste w swojej budowie, kryją w sobie niezwykle złożony świat biologii, fizyki i chemii. Zrozumienie ich natury stanowi klucz do skutecznej pielęgnacji oraz terapii trychologicznej. Jeśli chcesz zgłębić wiedzę o kondycji swoich włosów, profesjonalna konsultacja trychologiczna może pomóc w odkryciu ich indywidualnych potrzeb oraz potencjału.

Czy masaż skóry głowy naprawdę działa? Fakty i mity

Stymulacja skóry głowy stała się jednym z najpopularniejszych trendów w pielęgnacji włosów. W internecie można znaleźć setki opinii o jej „cudownych” efektach – od pobudzenia porostu po redukcję wypadania. Ale co na to trychologia? Czy masaż faktycznie działa, czy to kolejny mit? Oto rzetelne spojrzenie.

Na czym polega stymulowanie skóry głowy?

To technika polegająca na wykonywaniu delikatnych, powolnych ruchów szczotką do masażu bezpośrednio po skórze głowy. Celem jest pobudzenie krążenia, masaż i rozluźnienie napięcia oraz złuszczenie naskórka. Istotne jest jednak jak i czym masujemy – o czym często się zapomina.

Fakty – co masaże mogą naprawdę dać?

1. Poprawa mikrokrążenia

Delikatny masaż szczotką wspiera ukrwienie skóry głowy. Lepiej dotlenione cebulki pracują wydajniej, co może pozytywnie wpływać na wzrost i jakość włosów – choć nie należy oczekiwać spektakularnego przyspieszenia porostu.

2. Lepsze dotarcie składników aktywnych

Pobudzone krążenie i lekkie złuszczenie naskórka mogą poprawić wchłanianie toników, wcierki czy lotionów trychologicznych.

3. Rozluźnienie skóry głowy

Napięcie skóry głowy to realny problem – może powodować dyskomfort, a nawet nasilać wypadanie włosów. Regularny, spokojny masaż szczotką przynosi ulgę i redukuje stres.

4. Naturalny blask włosów

Szczotkowanie pomaga rozprowadzać sebum z okolicy skóry głowy na długości włosów, dzięki czemu włosy stają się bardziej gładkie i lśniące.

Mity – czego masaż NIE zrobi

1. Nie zahamuje poważnego wypadania włosów

Choć poprawa krążenia działa wspierająco, przy łysieniu androgenowym, zaburzeniach hormonalnych czy stanach zapalnych potrzebna jest profesjonalna terapia, nie szczotka.

2. Nie zastąpi peelingu skóry głowy

Szczotka może lekko złuszczać naskórek, ale nie oczyści porów tak skutecznie jak peeling enzymatyczny czy trychologiczny.

3. Nie jest dla każdego

Przy stanach zapalnych, ŁZS, AZS, łuszczycy, nadwrażliwości skóry czy aktywnym łupieżu – stymulacja może pogorszyć sytuację.

4. Nie wolno masować „im mocniej, tym lepiej”

Zbyt silny nacisk podrażnia skórę, może powodować mikrourazy, a nawet zaostrzać wypadanie.

Jak masować skórę głowy prawidłowo?

Należy używać szczotki z naturalnego włosiamiękkich igieł lub specjalistycznej do masażu, wykonywać delikatne, powolne ruchy od przodu do tyłu głowy, szczotkować 2–5 minut dziennie – nie dłużej, unikać masażu przy aktywnym stanie zapalnym, bólu skóry lub nasilonym łupieżu, czesać na suchej skórze – mokre włosy są bardziej podatne na uszkodzenia.

Podsumowanie

Stymulowanie skóry głowy może być wartościowym elementem pielęgnacji: poprawia mikrokrążenie, działa relaksująco i pomaga rozprowadzić sebum. Nie zastępuje jednak profesjonalnych terapii ani nie rozwiąże poważnych problemów trychologicznych. Jest dodatkiem – nie rozwiązaniem.

Problemy skóry głowy u dzieci – AZS, łuszczyca, łupież dziecięcy

Często problemy na skórze głowy dotyczą najmłodszych. Możemy mieć tu do czynienia m.in . z dermatozami, takimi jak ASZ czy zaburzeniami keratolitycznymi. Jakie są ich objawy u małych pacjentów?

AZS

Atopowe zapalenie skóry może występować zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. U podłoża tej dermatozy leży stan zapalny, alergia oraz dysfunkcja naskórka. AZS jest chorobą przewlekłą i nawracającą, może mieć okresy zaostrzenia i remisji. Przyczyny dermatozy nie są do końca poznane, ale znamy czynniki, które wpływają na występowanie objawów – genetyczne, środowiskowe i immunologiczne. Główne objawy zmian to silny świąd, suchość i zaczerwienienie skóry oraz pojawienie się grudek i niewielkich pęcherzy. AZS może wystąpić już u niemowląt, badania podają, że wystąpi u 1 na 6 dzieci w wieku 1-5 lat. Ta tendencja wzrasta. U dzieci zmiany najczęściej występują na twarzy i owłosionej skórze głowy. Skóra jest wtedy silnie przesuszona, zaczerwieniona, mogą pojawić się grudki czy pęcherzyki. Rozdrapywane mogą tworzyć ogniska wysiękowe. Zmianom towarzyszy silny świąd, co znacznie pogarsza samopoczucie dziecka i zaburza jego funkcjonowanie. Skóra skalpu staje się niezwykle wrażliwa na czynniki zewnętrzne, ale też na pot czy czy wełniane czapeczki. Terapia jest uzależniona od stopnia nasilenia zmian oraz wieku małego pacjenta – prowadzi ją dermatolog. Trycholog może wspierać terapię poprzez pomoc w doborze odpowiednich produktów pielęgnacyjnych i zabiegówodbudowujących barierę ochronną naskórka, pełni też ważną rolę edukacyjną w zakresie uczenia dbania o skórę głowy.

Łuszczyca

Występuje u ok. 2% dorosłych i 1% dzieci. Ta dermatoza o przewlekłym charakterze pojawia się zwykle po 20. roku życia, ale rozpoznaje się ją jakże w wieku dziecięcym – ok. 7-8 urodzin. Łuszczyca nie jest zakaźna, ma charakter przewlekły, ogólnoustrojowy i podłoże zapalne. Dochodzi w niej do skrócenia cyklu odbudowy naskórka – z 28 do nawet 4 dni. Stąd na skórze pojawia się charakterystyczna, srebrno-żółta łuska. Pierwsze zmiany u dzieci pojawiają się zwykle na twarzy i powiekach, uszach, w okolicy pępka, pach czy pachwin. Z czasem mogę też zajmować owłosioną skórę głowy, często lokalizują się na linii brzegowej włosów – przy czole. Zmiany łuszczycowe mogą powodować świąd, a na skutek drapania czy usuwania łuski może dojść do wyrywania czy nadmiernego wypadania włosów. Jeśli chodzi o możliwości terapeutyczne, stosuje się dziś różne produkty pielęgnacyjne oraz zabiegi, które niwelują objawy, np. kuracje złuszczające i naświetlania. Kuracja trychologiczna prowadzona jest wtedy w porozumieniu z prowadzącym pacjenta dermatologiem.

Łupież dziecięcy

Pod tą nazwą można tak naprawdę umieścić kilka różnych typów tej choroby. U niemowlaków występuje najczęściej tzw. ciemieniucha, która nazywana jest też „łupieżem niemowlęcym”. Tak naprawdę nie ma ona podłoża grzybiczego (jak łupież), ale jest rodzajem łojotokowego zapalenia skóry. Na skórze głowy niemowlęcia pojawiają się wtedy żółte łuski, które silnie przylegają do skaplu. Zmiany często ustępują samoistnie do 2. roku życia, ale można je zminimalizować stosując odpowiednie preparaty, które usuwają nagromadzony zrogowaciały naskórek. Ciemieniucha może być pierwszym objawem atopowego zapalenia skóry, a jeśli pojawia się u 3-latka może zwiastować pojawienie się w przyszłości łojotokowego zapalenia skóry. U dzieci starszych (6-10 lat) może wystąpić łupież zwykły. Jego przyczyną może być np. niedostateczne spłukiwanie szamponu. Zwykle przebiega bez nasilonego stanu zapalnego, czasem towarzyszy mu świąd. Jeśli zmiana kosmetyku nie pomaga, warto skonsultować się ze specjalistą. Na rynku mamy już produkty o właściwościach przeciwgrzybicznych, które mogą być stosowane u dzieci. Z kolei u nastolatków najczęściej występuje łupież łojotokowy, co związane jest z burzą hormonalną i nadmierną aktywnością gruczołów łojowych. Warto również przyjrzeć siękosmetykom, których używa nastolatek i jego diecie – jeśli jest wysokoprzetworzona i brak w niej istotnych składników, zmiany mogą nawracać. Dobra wiadomość jest taka, że u nastolatków można zastosować większość terapii przeznaczonych dla osób dorosłych.

Choroby autoimmunologiczne skóry głowy

Choroby autoimmunologiczne skóry głowy są dość częste i  łączy je nasilona utrata włosów. Może to być łysienie niebliznowaciejące, czyli takie, gdzie po leczeniu włosy odrosną lub bliznowaciejące, gdzie nie ma szansy na odrost. Liszaj płaski, Hashimoto czy łuszczyca należą do grupy schorzeń autoimmunizacyjnych, w których organizm zwalcza swoje własne komórki. Choroby te mają podłoże genetyczne, ale często to czynniki zewnętrzne (środowiskowe), leki czy styl życia powodują ich rozwinięcie. Dziś wiemy też, że indukować ich rozwój może nasilony stres.

‍Łysienie plackowate

Cierpi na nie ok. 2% populacji, ale wciąż mówi się o niej niewiele. Zaczyna się dość wcześnie – czasem nawet w dzieciństwie, ale najczęściej diagnozuje się je w okolicach trzydziestego roku życia. Ma bardzo charakterystyczny obraz w postaci owalnych ognisk wyłysienia na skórze owłosionej głowy, ale też na ciele. Inny typ tego łysienia to tzw. łysienie uogólnione, gdzie tracimy włosy na całym ciele (np. brwi, rzęsy, włosy pod pachami czy w okolicach intymnych). Wyróżniamy dodatkowo łysienie plackowate:-wężykowate,-pasmowate,-odwrócone,-rozsiane,-siateczkowate.W chorobie dochodzi do nasilonego stanu zapalnego, który wpływa na mieszek włosowy, a ten w efekcie przestaje produkować włos. Dobra wiadomość jest taka, że łysienie plackowate można leczyć, a włosy mogą odrosnąć (czasem nawet samoistnie). Specjaliści często łączą występowanie choroby ze stresem. Nie potwierdziły tego badania, ale praktyka kliniczna pokazuje, że są podstawy by tak podejrzewać.  W badaniu trichoskopowym widzimy: włosy wykrzyknikowe, włosy połamane, czarne kropki, zatkane ujścia mieszków włosowych.

Choroba Hashimoto

Dziś mówi się, że w Polsce jest „nadrozpoznawalność” choroby Hashimoto. Oznacza to, że jest diagnozowana, mimo że pacjenci nie mają wymaganych objawów klinicznych. Nazywa się je potocznie autoimmunologicznym zapaleniem tarczycy. W tej chorobie najczęściej dochodzi do utraty włosów w typie telogenowym. Czasem dochodzi również do rozwinięcia się łysienia plackowatego. Po zastosowaniu leczenia włosy odrastają. Sama terapia Hashimoto nie cofnie natomiast objawów łysienia plackowatego.

Łuszczyca

Społeczne tabu związane z łuszczycą niestety trwa od lat, cierpi na nią 2% ludzi. Obraz choroby jest bardzo charakterystyczny – na rumieniowym tle pojawiają się łuszczące się blaszki. Mechanizm choroby polega na skróceniu czasu przemiany naskórka – z 28 dni do kilku. Może mieć charakter układowy i obejmować również stawy. Połowa pacjentów z łuszczycą ma zmiany na owłosionej skórze głowy, u 25% osób zmiany będą występowały tylko na głowie. Często zmiany lokalizują się na linii włosów. Co ciekawe, pacjenci z zajętym zmianami skalpem są kwalifikowani do leczenia biologicznego.  W badaniu trichoskopowym widzimy: blaszki łuszczycowe, naczynia krwionośne (czerwone kropeczki i globule).

Toczeń rumieniowaty

To choroba wielonarządowa, która oprócz skóry atakuje nerki, płuca czy układ nerwowy. Może przebiegać z łysieniem niebliznowaciejącym, a obraz skóry głowy jest w nim niecharakterystyczny, stąd częste trudności diagnostyczne. Nawet w badaniu trichoskopowym specjalista może brać pod uwagę także niedobór żelaza czy chorobytarczycy. U połowy pacjentów pojawiają się zmiany na skórze głowy i dochodzi do przerzedzania owłosienia. U wielu z nich ten objaw wystąpi na początku choroby, więc często trafiają do trychologów.  Warto wspomnieć jeszcze o toczniu ogniskowym, w którym dochodzi do łysienia bliznowaciejącego. Pojawiają się zapalne ogniska rumieniowe, które z czasem zmieniają się w obszary lśniącej, gładkiej skóry, na której włosy już nie odrosną. Naciek zapalny jest w tej odmianie tocznia dość charakterystyczny – widać spory rumień i objawy stanu zapalnego. W badaniu trichoskopowym widzimy: tzw. pająki na żółtym polu, czyli skłębione naczynialokalizowane na żółtawym czopie, włosy wykrzyknikoweLiszaj płaskiLiszaje mogą występować na skórze i błonach śluzowych. Ten występujący na skórze głowy nazywamy okołomieszkowym. Mamy tu odmianę klasyczną, ale do tej grupy należy też łysienie czołowe bliznowaciejące czy zespół Grahama Little. Odmiana okołomieszkowa przebiega z łysieniem bliznowaciejącym. W zespole Grahama-Little występuje triada objawów – łysienie bliznowaciejące w obrębie głowy, łysienie niebliznowaciejące dołów pachowych lub okolic genitaliów, pojawiają się teżcharakterystyczne dla liszaja grudki przymieszkowe (ze świądem lub bez).  W odmianie klasycznej zmiany lokalizują się głównie na wierzchołku głowy i w częściciemieniowej, przy łysieniu – w części czołowej i czołowo-skroniowej. Te jednostki chorobowe są z tej samej grupy, ale mają inną lokalizację i objawy. W łysieniu czołowym wyraźnie przesuwa się linia włosów, a czoło staje się wyższe. Często chorują osoby w różnych pokoleniach w rodzinie, np. córka, mama i babcia. Warto zwrócić uwagę na tzw. objaw „samotnego włosa” – włosy, które pozostają pojedynczo na czole. Kluczowe dla rozpoznania będzie badanie histopatologiczne. Leczenie może pomóc zatrzymać rozwój choroby, ale nie cofnie już istniejących ubytków włosów.  W badaniu trichoskopowym widzimy: charakterystyczne łuszczenie naskórka (mankiet z łuski wokół włosa), brak widocznych ujść mieszków włosowych. W liszaju widać mleczno- rumieniowe obszary. W łysieniu czołowym bliznowaciejącym go nie zauważymy.

‍Trudności diagnostyczne

Często określenie czy mamy do czynienia z łuszczycą, czy z łojotokowym zapaleniem skóry jest trudne, bo pod trichoskopem widzimy podobne objawy. Wtedy robimy badanie biopsyjne, choć i to nie zawsze daje rozwiązanie. Ważne jest, aby współpracować z histopatologiem, który ma spore doświadczenie w dermatologii. Początkowe leczenie tych chorób jest podobne, ale w trakcie rozwoju i leczenia powinniśmy już wiedzieć więcej. Czasem też trudno jest różnicować liszaj płaski mieszkowy i ogniskową postać tocznia. Tu badanie trichoskopowe zwykle przynosi odpowiedź. Czasem łysienie androgenowe trzeba rozróżnić z łysieniem plackowatym rozlanym.Leczenie stosowane w chorobach autoimmunologicznych skory głowy:-miejscowe-farmakologiczne (immunosupresyjne)-nowa generacja: leki biologiczneIm wcześniej choroba zostanie zdiagnozowana, tym więcej może zdziałać specjalista, spowalniając lub ograniczając rozwój choroby.Skrót wykładu dr n. med. Małgorzaty Marcinkiewicz z konferencji TrichoDay.

Łupież. Wstydliwy temat, o którym krąży wiele mitów

Łupież to schorzenie skóry głowy łatwe do zdiagnozowania, nietrudno bowiem rozpoznać jego objawy. Może być problemem zarówno kosmetycznym, wynikającym z używania nieprawidłowych kosmetyków niedostosowanych odpowiednio do skóry głowy jak i wewnątrzustrojowym, skórnym lub zaburzeniem proliferacji komórek skóry. Na temat łupieżu krąży wiele opinii, często mylnych. Które z nich są prawdziwe? Co jest prawdą, a co mitem? Często słyszy się, iż mycie włosów w zbyt gorącej wodzie może spowodować pojawienie się łupieżu bądź nasilić jego objawy. To słuszna teoria, bowiem w ten sposób zaburzamy równowagę hydro – lipidową naskórka. Warto również wspomnieć o tym, iż szampony łupieżowe mogą zwiększać objętość włosów – zatem prócz walorów prozdrowotnych posiadają także te kosmetyczno – wizualne. Nie powinniśmy zaś kłaść się do łóżka z mokrymi włosami, to bowiem sprzyja namnażaniu się grzybów, także tych wywołujących łupież. Po wzmożonym wysiłku fizycznym natomiast powinniśmy umyć włosy – bowiem na skórze spoconej zmiany łupieżowe pojawiają się częściej.Istnieje wiele mitów dotyczących łupieżu. Kolejny z nich dotyczy pojawiającego się świądu. Drapanie skóry głowy w takim przypadku nieprzyniesie, jak niektórzy sądzą, spodziewanej ulgi, może zaś zwiększyć podrażnienia i przyczynić się do łamania i wypadania włosów. Nieprawdziwym jest również stwierdzenie, że łupież występuje jedynie u osób, które nie dbają o higienę osobistą. Oczywiście ów fakt może przyczynić się do jego powstania bądź nasilenia jego objawów, jednak czynników wywołujących owo schorzenie może być wiele. – mówi Anna Mackojć, trycholog. W przypadku klasycznego łupieżu pora roku nie ma znaczenia, powraca on zawsze kiedy popełniamy typowe błędy pielęgnacyjne i stylizacyjne np. niewłaściwe stosowanie suchych szamponów, pianek czy żeli. Łupież jest często mylony z łuszczycą dla której okres remisji to lato, a powrotu to zima. Również w przypadku atopowego zapalenia skóry nasilenie następuję w okresie wiosny i zimy i jest mylone z łupieżem. Jeśli łupież  powraca to znaczy że popełniamy błędy pielęgnacyjne, które nie przyniosły efektu lub nie mamy do czynienia z łupieżem, w takim wypadku konieczna jest wizyta u trychologa aby zdiagnozować odpowiednio problem i dobrać odpowiednią terapię.

Najczęstsze przyczyny łupież

Istnieje szereg przyczyn decydujących o pojawieniu się łupieżu. Pierwszą z nich jest nadmiernie przesuszona skóra. Nie bez znaczenia jest także zbyt rzadkie mycie włosów. Zgromadzony wówczas łój i obumarłe komórki naskórka nie są usuwane w odpowiednim czasie, a to skutkować może pojawieniem się zmian łupieżowych. Dość częstą przyczyną zwłaszcza u kobiet jest również nadużywanie produktów kosmetycznych do stylizacji włosów. Gdy ich warstwa nie jest odpowiednio spłukana, na skórze głowy może pojawić się łupież. Analogiczna sytuacja występuje w przypadku nadwrażliwości na któryś ze składników preparatów pielęgnacyjnych, a także farb do włosów. Nie bez znaczenia jest również ogólne osłabienie organizmu, podatność na alergie, niedostateczna higiena osobista oraz stresujący tryb życia. Zdarza się, że ma on także związek z zaburzeniami hormonalnymi. Dieta uboga w cynk oraz nadużywanie alkoholu także mogą przyczynić się do pojawienia się zmian o charakterze łupieżowym. Długotrwały kontakt skóry z materiałami sztucznymi niekiedy również skutkuje pojawieniem się dolegliwości. Trycholodzy oraz dermatolodzy podkreślają zgodnie, iż łupież dość często towarzyszy innym chorobom: zapaleniu trzustki, cukrzycy, zapaleniu wątroby typu C oraz AIDS. Nierzadko występuje także u pacjentów z padaczką, zespołem Downa oraz chorobą Parkinsona i depresją.

Warto zacząć od konsultacji u specjalisty

Najważniejsze podczas badania jest zweryfikowanie czy mamy do czynienia z łupieżem, który często jest mylony z łuszczycą czy atopowym zapaleniem skóry. Bardzo często łupież pojawia się, gdy używamy źle dostosowanego do skóry głowy szamponu. Powinien on być dobrany w zależności od stylu życia i częstotliwości mycia głowy. Jeśli są osoby, które intensywnie trenują muszą pamiętać o obowiązkowym myciu głowy po treningu. Nie zawsze szampon, który jest typowo przeciwłupieżowy dobrze oczyści nam skórę głowy. Takich szamponów nie można również używać zbyt często i zbyt długo, ponieważ mogą redukować nasz naturalny biofilm i w efekcie powstanie drobnopłatkowe łuszczenie się naskórka (przypominające łupież). Jednakże nie będzie to typowy łupież, tylko efekt utraty hydratacji w komórkach i wynik suchości skóry. W takich sytuacjach powinniśmy skorzystać z szamponu nawilżającego, ale nie natłuszczającego. Gdy wybieramy szampony przeciwłupieżowe musimy się upewnić, że składniki są dla nas odpowiednie, wybierając niewłaściwy możemy tylko na chwilę pozbyć się problemu, który po krótkim czasie powróci ze zdwojoną siłą. Tzerapie przeciwłupieżowe potrafią przynieść bardzo dobre efekty. Zwykle trychologia zaleca stosowanie szamponów, masek do skóry głowy i płynów o działaniu przeciwłupieżowym. Najczęściej spotykane w nich substancje aktywne to: ketokonazol i jego pochodne (wykazujący właściwości przeciwzapalne i przeciwgrzybicze), siarczek selenu (ograniczający namnażanie grzybów, zmniejszający świąd, zaczerwienienie skóry głowy i nadmierne jej złuszczanie), piroctone olamine (regulującą proliferacje komórek skóry) oraz pirytonian cynku. Nierzadko w owych preparatach występuje siarka, normalizująca pracę gruczołów łojowych.

Atopowe Zapalenie Skóry – dowiedz się więcej!

Przesuszona, pękająca skóra, uporczywy świąd oraz bolesne zmiany skórne – z tym na co dzień zmagają się osoby chore na AZS, czyli Atopowe Zapalenie Skóry. Czym jest AZS, jakie są jego objawy i jak przebiega jego leczenie? Wyjaśniamy!

Czym jest AZS?

Atopowe Zapalenie Skóry (AZS) najczęściej określane jest mianem przewlekłej choroby zapalnej skóry. Zarówno u dzieci, jak i u dorosłych przejawia się ono w podobny sposób. Najbardziej charakterystycznym objawem choroby jest uporczywy świąd, który w znacznym stopniu wpływa na pogorszenie jakości życia osób na nią cierpiących. Typowym zjawiskiem dla atopowego zapalenia skóry jest naprzemienne wygaszanie i nasilanie się objawów tego schorzenia.

Obecnie uważa się, że rozwój atopowego zapalenia skóry ma związek z kombinacją kilku czynników: genetycznych, środowiskowych oraz immunologicznych. Nie można jednak wskazać jednej, konkretnej przyczyny, która byłaby odpowiedzialna za rozwój tej choroby, przez co jej leczenie jest niezwykle skomplikowane.

Atopowe Zapalenie Skóry – przyczyny

Choć AZS jest chorobą, która dotyka wielu ludzi, jej przyczyny nie są do końca znane. Z całą pewnością można stwierdzić, że atopowe zapalenie skóry jest związane z zaburzeniami funkcjonowania skóry, których istotą jest utrata funkcji ochronnej naskórka. Jego struktura zostaje zmieniona, w następstwie czego dochodzi do rozluźnienia połączeń pomiędzy jego komórkami i utraty zewnętrznej warstwy lipidów, czyli tak zwanego „płaszcza lipidowego skóry”. Zmiany te sprawiają, że naskórek nie pełni już funkcji bariery. Skutkuje to również łatwiejszym odparowywanie wody z powierzchni ciała, przez co skóra szybko staje się przesuszona. Z kolei czynniki zewnętrzne, takie jak zanieczyszczenia, infekcje, czy substancje obce z o wiele większą łatwością wnikają w powierzchnię ciała, przez co nasza skóra staje się podrażniona i nadwrażliwa. Prowadzi to również do pojawienia się charakterystycznego świądu.

Kolejną przyczyną, której przypisuje się szczególną rolę w wywoływaniu AZS-u jest czynnik genetyczny. Mowa tu dokładniej o genach kodujących filagrynę, czyli białko budujące barierę naskórkową. Uważa się, że genetyczne zaburzenie budowy filagryny stanowi przyczynę części przypadków zachorowania na AZS. Choroba, która rozwija się na tym gruncie ma co do zasady znacznie cięższy przebieg, a co gorsza, słabiej odpowiada na leczenie.

Atopowe zapalenie skóry jest również ściśle związane z przestawieniem układu odpornościowego w stronę reakcji alergicznych oraz produkcji dużych ilości czynników zapalnych. Ciężko jest jednak znaleźć odpowiedź na pytanie dotyczące strony, w którą zachodzi w tym przypadku ciąg przyczynowo – skutkowy. Istnieje możliwość, że to właśnie uszkodzony naskórek stanowi miejsce wnikania obcych substancji i alergenów, które następnie przyczyniają się do rozregulowania układu immunologicznego, jednak nie ma co do tego pewności.

Nie można też zapominać o roli czynników psychologicznych, które mają zdecydowany wpływ na zaostrzenie procesu chorobowego. Nasilenie objawów AZS często występuje w momentach doświadczania przez pacjentów silnych emocji bądź sytuacji stresowych.

AZS – objawy

Wbrew ogólnej opinii, AZS nie jest chorobą wyłącznie wieku dziecięcego. Wyprysk atopowy, który może pojawić się we wczesnym dzieciństwie, równie dobrze może utrzymywać się przez całe życie. Istnieją przypadki, w których pierwsze objawy choroby pojawiają się dopiero w wieku dorosłym. Szacuje się, że w krajach wysoko rozwiniętych choroba ta dotyka 15-30% dzieci i 2-10% dorosłych – w tym przypadku AZS występuje częściej u kobiet od 30 roku życia i mężczyzn po 65 roku życia.

Głównym objawem atopowego zapalenia skóry jest silny świąd. Dodatkowo typowymi symptomami są: suchość, pękanie, zaczerwienienie, łuszczenie się skóry oraz pogrubienie naskórka. Jeżeli pacjent zmaga się z zaostrzoną fazą, wówczas oprócz zaczerwienienia i suchości, zaczynają pojawiać pęcherzyki z tendencją do powiększania się i pękania. Sącząca się z nich wydzielina z kolei tworzy strupki. Co do zasady zmiany najczęściej występują na zgięciach łokciowych i kolanowych, na twarzy i szyi, mogą jednak obejmować również całe ciało.

Warto pamiętać, że atopowe zapalenie skóry to choroba całego organizmu. Dlatego do AZS powinno się podchodzić holistycznie i rozpoznawać zarówno zmiany skórne, jak i schorzenia poza skórne, które mogą towarzyszyć chorobie. Ma ona negatywny wpływ na jakość życia chorego, w szczególności na podejmowane przez niego decyzje społeczne i zawodowe. Spektrum obciążeń wynikających z zachorowania na AZS obejmuje m.in.:

  • zmiany i zakażenia skórne, swędzenie oraz ból;
  • zaburzenia snu spowodowane świądem (uporczywym swędzeniem). Aż 79 % pacjentów z AZS cierpi na bezsenność, a 84% ma trudności z zasypianiem;
  • objawy lęku i depresji, ogólne odizolowanie;
  • obniżona wydajność w pracy.

Zmagasz się z AZS? Możemy Ci pomóc!

Leczenie atopowego zapalenia skóry jest procesem długotrwałym i złożonym. Do dyspozycji pozostają zarówno metody farmakologiczne, jak i niefarmakologiczne. Chociaż terapia jest dopasowywana do konkretnych objawów i nasilenia choroby, należy pamiętać, że atopii nie da się całkowicie wyleczyć, można jednak minimalizować jej objawy.

Choroba ta jest ogromnie uciążliwa ze względu na bardzo silny świąd skóry. Ciągłe i nieprzerwane drapanie swędzącej skóry uszkadza ją jeszcze bardziej i zwiększa ryzyko infekcji. Chorzy z AZS mają skłonność do nawrotowych zakażeń bakteryjnych skóry. Dodatkowo u 72% osób z AZS o nasileniu umiarkowanym do ciężkiego występują inne atopowe choroby współistniejące, których podłożem jest ten sam proces zapalny. Są to np.: astma oskrzelowa, polipy nosowe, alergiczny nieżyt nosa, alergiczny nieżyt spojówek, alergia pokarmowa oraz przewlekłe zapalenie błony śluzowej nosa i zatok przynosowych.

Chorzy na AZS muszą też z dużą uwagą dobierać kosmetyki pielęgnacyjne. Niestety, szampony dobierane ze względu na walory zapachowe, czy wizualne mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku. W pielęgnacji skóry atopowej należy unikać kosmetyków zawierających substancje drażniące, zapachowe oraz konserwanty.

Podstawę pielęgnacji powinny stanowić specjalne środki – emolienty. Są to preparaty na bazie tłuszczów, których zadaniem jest odbudowa płaszcza lipidowego skóry i „naprawa” bariery naskórkowej. Regularne stosowanie emolientów zatrzymuje wodę w głębszych warstwach skóry i zapobiega jej wysychaniu. U pacjentów z AZS pielęgnacja skóry musi być codziennym rytuałem. Zaniedbanie go może znacząco przyspieszyć nawrót choroby.

Oprócz pielęgnacji kosmetykami warto zwrócić uwagę na bardzo prozaiczne czynności, takie jak chociażby zwykła kąpiel! Osobom cierpiącym na AZS zaleca się krótkie kąpiele (5-10 min). Ze względu na fakt, że ich skóra ma większą tendencję do wysuszania, a długie przebywanie w wannie mogłoby nasilić zmiany chorobowe. Woda powinna być letnia i nie przekraczać 30 stopni Celsjusza. Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest decyzja o zbyt rzadkim myciu skóry. Brak higieny zwiększa ryzyko rozwoju flory chorobotwórczej m.in. gronkowca złocistego, co może zaostrzać zmiany chorobowe. Stosując się więc do kilku prostych zasad możemy sprawić, że funkcjonowanie z AZS mimo że trudne, stanie się łatwiejsze na co dzień.

Bardzo istotną metodą walki z AZS jest fototerapia. Jest to uznana metoda terapeutyczna, wykorzystywana m. in. w dermatologii. Polega ona na naświetlaniu powierzchni skóry objętych procesem chorobowym specjalnie dobraną wiązką światła. Fototerapia wpływa na złagodzenie świądu oraz reakcji zapalnych. Cechuje się wysoką skutecznością oraz bezpieczeństwem stosowania. Niezwykle efektywną metodą leczenia jest metoda oparta na systemie excimerowym Exciplex. Emituje on falę światła o długości 308 nm i zapewnia skuteczne uzupełnienie terapii takich schorzeń skóry jak właśnie atopowe zapalenie skóry! System excimerowy Exciplex jest zdobywcą licznych nagród oraz zyskał uznanie dermatologów w 32 krajach na świecie.

Jest on więc wysoce specjalistyczną i wielozadaniową technologią, adresowaną precyzyjnemu naświetlaniu objętych chorobowymi zmianami obszarów, bez szkodliwego wpływu na zdrowe tkanki. Czas leczenia laserem excimerowym oraz częstotliwość naświetlań, ustalane są indywidualnie podczas konsultacji ze specjalistą.

Zapraszamy na konsultację do Instytutu Trychologii w celu omówienia terapii laserem excimerowym. Nie czekaj – pozwól nam pomóc!